Najpierw zastrzelił w lesie psa. Potem twierdził, że zwierzę goniło sarnę. Jednak sąd pierwszej instancji nie dał mężczyźnie wiary. Myśliwy spod Wielunia usłyszał wyrok grzywny i przepadku broni. Apelował. Dziś przed Sądem Okręgowym w Opolu rozpoczął się proces odwoławczy.